Przez większość poprzednich lat wakacje zawsze były dla mnie odwykiem od komputera i Internetu, w tym roku także podtrzymałem tradycję i jedynie sporadycznie korzystałem z kompa. Nie muszę mówić ile mój wzrok na tym zyskał, chociaż lepiej byłoby napisać ile nie stracił :) Większość z Was zapewne sobie nie wyobraża jak można zmarnować dwa miesiące opuszczając swój komputer i co gorsza spędzać czas na świeżym powietrzu :)
Chociaż wiem że te wakacje mogłyby być bardziej produktywne, jednak lubię czasem taki pierwotny luz z epoki gdy jeszcze Internet miałem jedynie dostępny na uczelni. Niestety wszystko co dobre kończy się. Od września siadam do niezrealizowanych projektów i spróboję je nareszcie zakończyć, wątpie żeby mi się to udało, ale jak narazie zapał do tego mam.
Przejdźmy do rzeczy, pewnie zastanawiacie się co wspólnego ma mój “odwyk” z programami partnerskimi? Otóż ma trochę, pomimo tego, że przez dwa miesiące nic nie robiłem, zarobiłem całkiem sporo, co pozwoliło mi na spędzenie przyjemnych wakacji. Jak to zrobiłem? Siędzę w e-biznesie już dość długo i wiem, że pieniądze nie pojawiają się od razu, ale wiem też, że włożona praca z czasem procentuje, nie raz procentuje już po miesiącu, nie raz pół roku, a nie raz dopiero po dwóch latach. Najlepsze jest to że nad niektórymi stronami przynoszącymi mi pieniążki pracowałem tylko raz: dobrałem program partnerski, sporządziłem stronę, wrzuciłem do netu i zadbałem o to żeby ktoś czasem ją odwiedził :) Te strony żyją już własnym życiem, ja jedynie pilnuję, żeby przedłużać domeny i hosting, fakt że jedna taka stronka na wakacje nie zarobi, ale kilka lub kilkanaście może to zrobić. Dlatego doradzę Wam, grunt to być cierpliwym, a z czasem cierpliwość może zostać wynagrodzona :)
Tagi: odpoczynek wakacje.





