Osoby uczestniczące w programach partnerskich od dłuższego czasu, wiedzą, że na jakieś większe pieniądze dzięki partnerom z drugiego poziomu nie ma co liczyć. Prawda jest taka, że jedna osoba na 100 zapisanych do pp osiąga jakiekolwiek zarobki. Zapewne osoby działające czynnie w pp zadają sobie pytanie: “Dlaczego tak się dzieje? Przecież wszystkie czynności które wykonuję w ramach pracy w pp nie są trudne, nawet osoby, które do tej pory nie miały styczności z programami partnerskimi w miesiąc powinny zdobyć wiedzę, która wystarczy, aby zacząć praktykować taki sposób zarabiania.” Rzeczywiście to wszytko jest prawdą, wg mnie wystarczy już miesiąc żeby zacząć i kolejne kilka miesięcy, żeby już sprawnie działać. Na dobrą sprawę nie trzeba nawet na początku znać HTMLa, bo serwisy takie jak www.blogger.com oferują założenie strony dosłownie w 15 minut. Więc dlaczego tak mało osób potrafi zarabiać w programach partnerskich? Poniżej przedstawiam krótkie podsumowanie błędów jakie popełniają początkujący, które mogą być tego powodem:
- Brak wiary, że pieniądze da się zarabiać online.
- Myślenie, że pieniądze pojawią się natychmiast, tylko dlatego, że się zapisali do pp.
- Poddawanie się zbyt szybko, brak wytrwałości.
- Rozpoczynanie zbyt wielu rzeczy na raz, strata entuzjazmu i niedokończenie żadnej z nich.
- Promowanie niszy, o której nie mają pojęcia, tylko dlatego, że jest dochodowa.
- Zły wybór produktów do promowania. Promowanie produktów, w których jest bardzo duża konkurencja np.: produkty finansowe.
- Brak znajomości osób, które są w stanie pomóc im na początku.
- Skąpstwo, czasem trzeba wydać jakieś pieniądze, aby zarobić pieniądze.
- Nieumiejętna promocja w wyszukiwarkach, Google wcale nie jest tak prosto oszukać.
- Brak wykorzystywania darmowych źródeł promocji.
Mam nadzieje, że w komentarzach jeszcze coś do tego spisu dorzucicie :) a początkującym polecam książkę Tomka Urbana “Programy partnerskie w praktyce” oraz program partnerski Złotych Myśli, ponieważ z tym programem jest najłatwiej zacząć. Zapiszcie się i na początek poczytajcie sobie forum programu, są tam ogromne zasoby wiedzy, dzięki którym wdrożenie się w pp powinno być łatwiejsze.






December 20th, 2008 o 00:03
fakt faktem, ze w PP trzeba byc wytrwalym.. wiekszosc osob to 15-17 latkowie, ktorzy licza na ’szybka kase’ a w PP tak nie ma ; ) oczywiscie zdarzaja sie perelki ale glownie to ciezka praca wymagajaca samozaparcia i wytrwalosci, ktora sie oplaci w przyszlosci : )
December 20th, 2008 o 12:04
dokładnie, ja pamiętam swoje początki, gdy prowizje były niewielkie w porównaniu do nakładu jaki wkładałem, ale z każdym miesiącem było co raz lepiej, zauważyłem też, że bardzo ważny jest wybór odpowiedniego programu partnerskiego, dlatego polecam we wpisie Złote Myśli, ponieważ tu jest najłatwiej zarobić jakąś sensowną prowizję na początek, co motywuje do dalszego działania
December 21st, 2008 o 20:03
Świetny artykuł. W dwóch pierwszych błędach popełnianych przez partnerów dostrzegam sprzeczność.
• Brak wiary, że pieniądze da się zarabiać online.
• Myślenie, że pieniądze pojawią się natychmiast, tylko, dlatego, że się zapisali do pp.
Jedno przeczy drugiemu chyba, że rozbudujemy te twierdzenia, np.
1. Większość osób dorosłych o wykształconym charakterze i silnej osobowości nie interesuje się PP gdyż nie wieżą, że można w nich zarobić.
2. Do PP często przystępują młodzi ludzie, którzy w swej naiwności myślą, że pieniądze same się pojawią, gdy tylko zapiszą się do PP.
Trzeci błąd, jaki popełniają partnerzy
• Poddawanie się zbyt szybko, brak wytrwałości.
jest jakby kontynuacją drugiego i wiąże się z brakiem dojrzałości i silnej motywacji.
Uważam, że głównym problemem jest fakt, że za mało osób poważnych traktuje PP jak sposób na biznes, dlatego uważam, że różne PP powinny większy nacisk położyć na szukanie nowych partnerów i dlatego potrzebne są PP z kilkoma poziomami. Obecnie czymś takim się zajmuje.
Jednak najciekawsze refleksje nasunęły mi się, gdy przeczytałem uwagi dotyczące tego, że ciężko jest zarobić z drugiego poziomu. Wyobraź sobie, że dokładnie przed takim problemem stają twórcy PP. Żeby nie szukać daleko to powiem o sobie.
Zakładając program partnerski działam na dwa fronty. W pierwszym jestem taki sam jak każdy partner, czyli polecam towary. W drugim przypadku szukam innych partnerów do współpracy. Gdybym w tym drugim przypadku rozumował jak przeciętny partner to nigdy nikogo bym nie znalazł i cały czas sam bym sprzedawał produkty. Tylko, po co mi w takiej sytuacji program partnerski?
W tym momencie doszedłem do wniosku, że skoro właściciele PP mają jakieś zyski z partnerów to tak samo działa mechanizm kilku poziomów. Żeby odnieść sukces z niższych poziomów partnerzy muszą traktować je jak własny PP.
Mój pierwszy własny PP założyłem we wrześniu tego roku i do dziś ja sam sprzedaje 99% moich towarów. Znajomi pytają mnie, „Po co ci program partnerski skoro sam sprzedajesz towar i w dodatku z miesiąca na miesiąc coraz więcej?”. Odpowiadam zawsze tak samo. „Skoro ja potrafię sprzedać towar za 10 000 zł w ciągu miesiąca to znaczy, że inni też to mogą zrobić tylko oni jeszcze tego nie wiedzą albo jeszcze nie znalazłem tych odpowiednich partnerów.”
Moje początki są podobne do każdego partnera, który postanowił werbować ludzi do niższych poziomów. Moje zaangażowanie w szukanie partnerów to 80% pracy, zaś 20 % wysiłków to promocja towarów. Wyniki są odwrotne 99% (na dzień dzisiejszy) sukcesu pochodzi z tych 20%. Zniechęcenie do budowania sieci może, więc wydawać się naturalnym, łatwym a nawet rozsądnym rozumowaniem.
Prawda jednak jest taka, że prawdziwe pieniądze są w PP kilkupoziomowych.
December 28th, 2008 o 15:38
Rzeczywiście pierwsze dwa punkty przeczą sobie, ale nie każdy człowiek jest taki sam, jednemu to przeszkadza, drugiemu inna rzecz.
Co do drugiego poziomu to masz rację, przyzwoity pp powinien go posiadać, chociażby dlatego, że najlepsi partnerzy często przyciągają innych i chociaż niewielki odsetek tych ostatnich będzie zarabiać, to nawet gdy jednej z poleconych osób się to uda to jest już jakaś satysfakcja z tego.
Ja osobiście uważam, że najrozsądniej jest opierać się na własnej pracy, która przynosi największe zyski.
January 6th, 2009 o 11:27
[...] w swoim wpisie “Dlaczego tak mało osób zarabia w programach partnerskich?” opisał podstawowe błędy początkujących w PP. Główne powody to wg niego brak wiary we [...]
January 15th, 2009 o 01:12
Dobry wpis.
Zmobilizował mnie do tego by się zająć tym trochę, jeszcze nie próbowałem.
February 11th, 2009 o 13:41
Przystąpiłem niedawno do PP Nextranetu, dlatego, że podoba mi się ich oferta (skoro i tak kupuje czasem dla siebie, to coś mi się chociaż zwróci). Próbuje też promować na swoim blogu i rozkręcam stronę regionalną. Minęło jakieś 2-3 tygodnie i chociaż mi się to podoba, to rezultaty są słabe (kilkanaście wejść na stronę nextshopu, 1 (oprócz mnie) klient, 2 osoby na II poziomie) i zastanawiam się co jeszcze robić? Chciałbym to bardziej rozwinąć, mam nadzieję, że wystarczy wytrwałości. Może podpowiedzielibyście jakieś konkretne działania, bo chociaż fantazji nie brakuje, to nie mam doświadczenia, w tym, co jest efektywne?
February 11th, 2009 o 19:38
Zachęcam do przeczytania Case Study jakie powstało przy współpracy z Nextranet, jest pod adresem: http://www.zlotegory.pl/jedna-siec-tysiace-mozliwosci-czyli-co-oferuje-nextranet/.
Po za tym polecam spróbować AdSense, uniwersalny sposób zarabiania na stronach.
March 7th, 2009 o 14:09
Również niedawno zapisałem się do Nextranetu
i do tej pory jest baaaaaardzo marnie. Na 100 kliknięć nikt nic nie kupił. Zaczynam podejrzewać ,że to to po Allegro kolejny oszust. Jeżeli ktoś ma jakieś doświadczenia z tym programem partnerskim to proszę o opinię.
Poniżej podaję moje sprawdzony programy partnerskie.
Wydawnictwo “Złote Myśli” są według mnie najlepszym programem partnerskim w Polsce. Nieraz zakup ebooka następuje po kilkunastu kliknięciach.
http://www.zlotemysli.pl – do 40 % prowizji.
Płacą !!!
April 15th, 2009 o 22:47
Wypisałem się z Nextranetu. Miałem banery na kilku stronach (strony główne), ale mało osób wchodziło. Kilka miesięcy i zaledwie 13 kliknięć. Tematyka powiązana, sportowa. Specjalnie wybierałem produkty do promocji. Lipa. Nie wiem czemu nie szło. Ludzie raczej omijali reklame. Była to jedyna reklama na stronie. Chętnie nawiąże kontakt z osobami biorącymi udział w programach partnerskich. Kontakt na mejla.Pozdrawiam
April 18th, 2009 o 09:08
lepsze niż reklama bannerowa są linki w treści artykułów, sprawdzone :)
June 10th, 2009 o 18:47
“Nieumiejętna promocja w wyszukiwarkach, Google wcale nie jest tak prosto oszukać.” :) Powiedzial bym że jest, tylko jakie są konsekwecie? Wczoraj PR 5/10 a jutro niema domeny w spisie.
Naj wiekszym wrogiem jest zla motywacja i brak informaci, nie na temat programów partnerskich tylko SEO i SEM.
Pozdrawiam Mateusz
November 17th, 2009 o 12:30
Ciekawy Artykuł od kiedy przystąpiłem do programu złotych myśli nie mając bloga ani strony nie wiedziałem od czego zacząć w poszukiwaniu w google zmalałem ten oto blog zainspirował mnie do działania potem były blogi i blogi i blogi na których się opieram też w międzyczasie była sprzedaż na allegro ale z mizernym skutkiem teraz dochodzę do momentu kiedy mogę wypłacić swoją prowizję . Więc jeśli się chce wszystko można zrealizować.